Czasy Przed Koroną (okres przed rokiem 0)
Zanim ludzie zaczęli spisywać lata, zanim powstały pierwsze królestwa i zanim czas otrzymał swoje imię – kontynent żył własnym, niezmierzonym rytmem.Od niepamiętnych epok ziemie te zamieszkiwały rozmaite rasy i istoty. Część z nich przepadła bez śladu, pozostawiając po sobie jedynie ruiny, zatarte symbole i legendy. Inne, jak elfy, według własnych przekazów były tu „od zawsze”, twierdząc, że ich korzenie sięgają samego początku świata.
Pochodzenie ludzi do dziś pozostaje tajemnicą. Niektóre podania mówią, że zeszli z północnych gór, gdzie mieli schronić się przed pradawnym kataklizmem.Inne twierdzą, że przybyli zza morza na wielkich drewnianych okrętach, uciekając przed zagładą swojego dawnego świata. Są też tacy, którzy wierzą, że ludzie – podobnie jak elfy – narodzili się wraz z tą ziemią.Prawda zaginęła w odmętach czasu. Najstarsze legendy wspominają jednak zgodnie o czymś innym – o erze potworów. Kontynent miał być niegdyś domeną smoków, olbrzymów, pradawnych bestii i istot, których natury nie sposób dziś pojąć. Ruiny rozsiane po całej krainie, nienaturalne formacje skalne i spalone doliny mają być pozostałością po tamtych czasach. Była to epoka, w której człowiek nie rządził – a jedynie przetrwał.
Rok 0 – Zjednoczenie ludzkiej rasy
Początek znanego dziś kalendarza wyznacza jedno wydarzenie – koronacja Aldrica I Zjednoczyciela.Aldric był pierwszym władcą, któremu udało się zjednoczyć rozproszone ludzkie plemiona i rody w jedno królestwo. Jego panowanie objęło wszystkie ziemie na wschód od Wielkiego Kanionu aż po wybrzeża morza na wschodzie.Według kronik i podań do zjednoczenia doszło w obliczu wspólnego zagrożenia – Plagi Smoków. W owym czasie smoki miały licznie gnieździć się w górach i na wyżynach wschodniej części kontynentu. Ich ataki niszczyły osady, paliły plony i dziesiątkowały ludność. Ludzkie plemiona, podzielone i skłócone, nie były w stanie samodzielnie stawić im czoła. Aldric, będący wówczas jednym z wodzów, wezwał do jedności. Pod jego sztandarem zebrano wojska wielu rodów, a wspólna armia ruszyła przeciw smokom. Kampania trwała wiele lat i była niezwykle krwawa, lecz ostatecznie większość znanych siedlisk smoków na ziemiach przyszłego królestwa została zniszczona. Zwycięstwo to przyniosło Aldricowi poparcie wszystkich ludzkich wodzów. W roku, który później nazwano pierwszym, Aldric został koronowany na pierwszego Króla Ludzi, przyjmując tytuł Zjednoczyciela. Od tego momentu rozpoczęto spisywanie lat według ludzkiego rachunku czasu. Tak narodziło się wielkie ludzkie królestwo a od tego czasu władzę nad nim przejeła dynastia Aldrica który systemem monarchicznym przekazał koronę swojemu synowi, a ten kolejno dalej.
Lata 400–500 - Stulecie Wojen Magów
Stulecie Wojen Magów
Początek V wieku w historii Arcanis zapisał się jako czas największej próby dla królestw kontynentu. Około roku 400 świat znajdował się w okresie dynamicznego rozwoju. Ludzkie monarchie umacniały swoje granice, rozkwitał handel, powstawały nowe miasta, a wpływy korony sięgały coraz dalej. Wraz z rozwojem rosła jednak także potęga magów – dotąd tolerowanych, lecz coraz uważniej obserwowanych przez władców. Narastające napięcia przerodziły się w otwarty konflikt, gdy część środowisk magicznych wystąpiła przeciw monarchii. Magowie, przekonani o swojej wyższości i prawie do samostanowienia, podnieśli bunt, dążąc do obalenia królewskiej władzy i ustanowienia nowego porządku. Rozpoczęło się Stulecie Wojen Magów. Zbuntowane kręgi czarodziejów stworzyły własne armie, wspierane przez zaklęte konstrukty, przywołane istoty i niszczycielskie rytuały. Ich marsz przez kontynent, szczególnie przez ziemie ludzkie, pozostawiał po sobie spalone wsie, zburzone miasta i tereny skażone niekontrolowaną energią magiczną. Magia, dotąd budząca podziw i lęk, stała się symbolem terroru. Przez niemal sto lat trzy kolejne pokolenia władców prowadziły wyniszczającą wojnę z rebeliantami. Królewskie armie uczyły się walczyć z czarami – powstawały pierwsze oddziały wyspecjalizowane w tropieniu i neutralizowaniu magów, rozwijano broń zdolną osłabiać zaklęcia, a sojusze między rasami stały się koniecznością, nie wyborem. Około roku 500 bunt został ostatecznie zdławiony. Większość zbuntowanych magów poległa w walkach, została stracona lub zginęła podczas czystek, które przetoczyły się przez kontynent. Było to niemal całkowite wytępienie niezależnych kręgów magicznych.Nieliczni, którzy w porę opowiedzieli się po stronie Korony, uniknęli zagłady. To właśnie oni, chcąc odkupić winy swojego środowiska i zapobiec kolejnym katastrofom, powołali do życia organizację jednoczącą magów całego kontynentu. W jej szeregach znaleźli się przedstawiciele ludzi, elfów, krasnoludów oraz innych ras – po raz pierwszy magia została objęta wspólną, międzyrasową kontrolą. Od tego momentu praktykowanie magii zostało surowo zakazane poza strukturami nowej organizacji. Jedynie nieliczni, oficjalnie zatwierdzeni adepci mogli rozwijać swoje zdolności – pod ścisłym nadzorem i w jasno określonych granicach. Z czasem na kontynencie zaczęły powstawać tak zwane „Katedry” – pomniejsze siedziby magów, odpowiedzialne za szkolenie osób o magicznych predyspozycjach oraz wspieranie lokalnych społeczności w ich problemach. Miały one stać się symbolem pokuty i nowego początku – dowodem, że magia może służyć światu, zamiast go niszczyć. Jednak pamięć o Stuleciu Wojen Magów nigdy nie zanikła. Do dziś w wielu krainach czarodziej budzi nie tylko respekt… ale i strach, a restrykcje którymi magia została objęta są wykorzystywane jako narzędzi do terroru osób o magicznych talentach.
